Sędziowie ocenili, że przepisy o odpłatności za drugi kierunek studiów są zbyt restrykcyjne i nie przyczynią się do zwiększenia dostępności bezpłatnej edukacji. Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Daria Nałęcz nie chciała komentować wyroku Trybunału. Co teraz zrobi ministerstwo? - Będziemy z panią minister rozmawiały. Muszę przeczytać uzasadnienie, bo nie jestem pewna, czy wszystko zrozumiałam - powiedziała Nałęcz.

W pisemne uzasadnienie wyroku chce też się wczytać poseł Borys Budka, który w Trybunale przedstawiał stanowisko Sejmu. Przyznał, że Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego będzie musiało zmienić przepisy. Budka powiedział, że Trybunał nie przekreślił możliwości wprowadzania odpłatności również na studiach stacjonarnych, ale musi się to mieścić w granicach konstytucyjnego prawa do bezpłatnej nauki.

Trybunał zgodził się ze zdaniem posłów PiS zaskarżających ustawę Prawo o szkolnictwie wyższym. Argumentowali oni, że opłata za drugi kierunek na uczelni publicznej jest złamaniem zasady bezpłatności kształcenia w szkołach publicznych i konstytucyjnej zasady sprawiedliwości społecznej.

Z wyroku zadowolony był Stanisław Piotrowicz z PiS. To dobra wiadomość dla studentów i dla Polski - podkreślał. Poseł PiS tłumaczył, że bezpłatna nauka nie jest tylko wartością dla studenta, ale też wartością społeczną i dlatego powinna być chroniona przez państwo.

W uzasadnieniu Trybunał przyznaje, że uczelnie borykały się z problemem studentów podejmujących naukę na wielu kierunkach i blokujących przez to miejsce dla innych. Jednak - zdaniem sędziów - remedium na tego rodzaju patologie nie powinna być obowiązująca obecnie odpłatność za drugi kierunek studiów.

Przepisy o odpłatności za drugi kierunek studiów przestaną obowiązywać 30 września 2015 r. Obejmą więc jeszcze studentów w roku akademickim 2014/15, ale nie będą stosowane do osób przyjmowanych na uczelnie na rok 2015/16.