Poseł Józef Brynkus (Kukiz'15) alarmował, że uczelnie wyższe odmawiają przyznania stypendium socjalnego obcokrajowcom legitymującym się kartą pobytu z adnotacją "dostęp do rynku pracy".

Wyjaśnił, że zgodnie z ustawą o cudzoziemcach, warunkiem wydania cudzoziemcowi takiej karty pobytu jest m.in. zwrócenie przez niego Karty Polaka. Urzędy wojewódzkie słusznie zatem nakazują studentom zwrot dokumentu - powiedział. Dodał jednak, że wtedy osoby te, jeśli studiują w Polsce, tracą prawa do stypendium socjalnego na uczelni.

Zdaniem Brynkusa to sytuacja istotna np. w kontekście konfliktu na Ukrainie. Wielu młodych ludzi z tego kraju, mających polskie korzenie, podejmuje studia w Polsce, a więc problematyka dostępu do stypendium socjalnego jawi się jako powszechna i dotycząca wielu polskich uczelni wyższych - ocenił.

Z kolei poseł Sylwester Chruszcz (Kukiz'15) zauważył, że ten problem pojawił się „niedawno, ale masowo na ścianie wschodniej". Dodał, że chodzi o takie ośrodki akademickie jak Rzeszów, Przemyśl czy Kraków. Wyjaśnił, że sygnały w tej sprawie docierają od rektorów i organizacji studenckich.

Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Aleksander Bobko potwierdził, że osoby z innym obywatelstwem, które studiują w Polsce i posiadają Kartę Polaka oraz cudzoziemcy studiujący na zasadach obowiązujących obywateli polskich, są uprawnieni do pobierania stypendiów, m.in. socjalnych. Natomiast jeżeli osoba rezygnuje z Karty Polaka – (…) jej status się zmienia i studiuje na zasadach przewidzianych dla obywateli państw (...) trzecich - przepisy są jednoznaczne: stypendia socjalne i pomoc z funduszy pomocy socjalnej dla studentów już jej nie przysługuje - poinformował. Wyjaśnił, że żeby to się zmieniło, musiałaby nastąpić zmiana przepisów.

Zaznaczył, że studenci np. z Kartą Polaka korzystają z funduszy pomocowych, które przydzielają uczelnie. Nie mamy wiedzy, jakiej wysokości pomoc jest kierowana do tych osób. To się dzieje na poziomie uczelni - powiedział.

Ten sygnał jest ważny. Wyobrażam sobie, że możliwość studiowania i pracy jest istotna - skomentował wiceminister.

Mogę zadeklarować, że będę zlecał, by tą sprawą się zainteresować – zapowiedział Bobko. Dodał, że Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego spróbuje określić skalę zjawiska. Nie wykluczył też, że tę sprawę jego resort spróbuje uwzględnić w planowanych reformach dotyczących szkolnictwa wyższego.

Posłowie Kukiz'15 zasugerowali, że powinna wystarczyć tylko zmiana interpretacji istniejących przepisów, na której zyskaliby studenci z kartą pobytu z adnotacją: "dostęp do rynku pracy". Bobko zadeklarował, że jego resort przygotuje w tej sprawie odpowiedź na piśmie. Będziemy starali się zareagować – zapewnił.