W sejmowej interpelacji posłanka Joanna Schmidt zapytała Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego o koszty przygotowania Konstytucji dla Nauki. Resort wskazał, że łącznie zapłacił 6 milionów złotych za promocję i konsultacje wokół tego projektu. - Nie widzę w tej kwocie niczego szokującego i bulwersującego - skomentował w radiowej Trójce wicepremier Jarosław Gowin.

MNiSW wyliczyło, że w sprawie Konstytucji dla Nauki odbyło się dziewięć konferencji, na których zorganizowano 237 paneli - wynika z informacji cytowanych przez Gazetę Wyborczą. Pytany o to w radiowej rozmowie minister Gowin widział te statystyki nieco inaczej. - To łączna kwota kosztów dziesiątków wielkich konferencji, mniejszych dyskusji, debat (...). Warto zapłacić za to, by Polacy ze sobą rozmawiali i uczyli się szacunku do siebie - powiedział.

Wicepremierowi wytykano wcześniej wielokrotnie, że te pieniądze wydano na konsultacje ze środowiskiem akademickim, a ostatecznie ustawa znacząco różniła się od tego, co ustalono właśnie z przedstawicielami uniwersytetów. To stało się m.in. przyczyną licznych protestów środowisk akademickich.

Minister odpierał zarzuty i przekonywał, że jeśli chodzi o filary ustawy, nic się nie zmieniło. Ocenił, że konsultacje zakładają kompromis, a jego zdaniem kompromis nie zawsze jest zmianą na lepsze. - Wiele szczegółowych rozwiązań zostało zmodyfikowanych, poprawionych, a czasem też popsutych w toku konsultacji - przyznał.

Teraz wiceminister Gowin zapowiada konsultacje dotyczące wdrażania reformy.

Konstytucja dla Nauki, nazywana też Ustawą 2.0, została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudy na początku sierpnia. Ostatecznie wejdzie w życie 1 października tego roku.